Książka: Przemysław Borkowski “Rytuał łowcy” [RECENZJA]

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Grudzień pojawił się w kalendarzu, dni coraz krótsze, wieczory zimniejsze, a za oknem pierwszy śnieg. Jest to idealna pora na książkę, która rozgrzeje nie jednego czytelnika.

Przemysław Borkowski. Urodzony w 1973 roku w Olsztynie. Absolwent filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Od 1995 roku jest jednym z członków i współautorem tekstów Kabaretu Moralnego Niepokoju.

Oprócz tego tworzył dotąd dla portalu Onet.pl, dziennika “Metropol”, miesięcznika “Kariera” oraz “Przekroju”. Jego wiersze i opowiadania były publikowane na łamach “Frondy”, “Odry” i “Twórczości” Autor kilku powieści i zbioru opowiadań. Przede wszystkim jednak jest autorem znakomicie przyjętej trylogii kryminalnej o psychologu Zygmuncie Rozłuckim (“Zakładnik”, “Niedobry pasterz”, “Widowisko”).

 

“RYTUAŁ ŁOWCY”

Gdy zawodzi rozum, w ludziach budzą się pierwotne instynkty.

Przyjemność czytania – bo książkę naprawdę czyta się szybko, z ciekawością oczekując, co też wydarzy się dalej.

Młoda pani prokurator, po przeprowadzce do Warszawy, otrzymuje swoją pierwszą bardzo poważną sprawę – morderstwo, które prowadzi wraz z dużo starszym i bardziej doświadczonym komisarzem. Jak się okazuje pierwsze zabójstwo to tylko wstęp i rozgrzewka przed kolejnymi morderstwami. Sprawcą jest śmiertelnie chory człowiek, który wierzy, że energia i życie zabitych przez niego osób, w jakiś nadzwyczajny sposób zostają przejęte przez niego, dzięki czemu jego ciało się regeneruje i ulecza. Niestety, aby czuć się dobrze musi popełniać kolejne zbrodnie. Śledczy dopiero po dłuższym czasie trafiają na jego ślad, jednak wtedy jego uwagę przykuwa młoda i pełna życia pani prokurator. Czy w obliczu zagrożenia śledztwo przyspieszy? Czy uda się uratować kolejną potencjalną ofiarę? Po przeczytaniu – otrzymacie wszystkie odpowiedzi.

Sama książka objętościowo należy raczej do tych grubszych, mimo to krótkie rozdziały sprawiają, że dobrze się ją czyta. Na początku jednak jakoś specjalnie nie porwała. Cały czas czekało się na jakieś przyspieszenie akcji – i oczywiście ono przyszło, a samo zakończenie – pozytywne, nikt by się nie domyślił, kto jest zabójcą, więc kiedy autor podaje na tacy można przeżyć duży szok.

Historia opowiedziana została z dwóch perspektyw – zabójcy oraz organów ścigania. Sam morderca to osoba chora zarówno na ciele, jak i na umyśle. Autor świetnie przedstawił jego sylwetkę, sposób myślenia, wiarę w rzeczy niemożliwe oraz pochłonięcie przez demona. Na plus również wszelkie opisy morderstw i rytuałów. Główna bohaterka to natomiast dość młoda kobieta, która chce w końcu udowodnić samej sobie, że mimo małego doświadczenia jest w stanie poprowadzić dużą sprawę. Z opisu możemy wywnioskować, że brak jej jednak wiary we własne możliwości i cieszy ją każdy, nawet najmniejszy krok do przodu.

W książce wykorzystano motywy rytuałów afrykańskich – dzięki temu po raz kolejny można dowiedzieć się czegoś ciekawego. Na pochwałę zasługują również wszelkie dokładne, czasami bardzo krwawe i wręcz obrzydliwe opisy, które pomogły wczuć się w mroczny klimat, na którym zapewne zależało autorowi.

Ocena 4/5

Przemysław Borkowski “Rytuał Łowcy”

Za książki dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona: http://czwartastrona.pl

Przemysław Borkowski “Rytuał łowcy”: https://czwartastrona.pl/produkt/rytual-lowcy/

Co o tym sądzisz?

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.