Muza w Muzeum Śremskim: Daniel Kemish i zespół Hungry Blues [ZDJĘCIA]

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

W miniony piątek na scenie amfiteatru przy Muzeum Śremskim odbył się kolejny koncert w ramach projektu “Muza w Muzeum”. Tym razem dla zgromadzonej publiczności zagrał Daniel Kemish oraz zespół Hungry Blues.

Piątkowe koncerty wpisały się już w kalendarz wydarzeń w mieście, a ten zostanie zapamiętany może jeszcze z jednego powodu. Energiczny taniec, który towarzyszył tego wieczoru był jeszcze większą atrakcją 🙂

Hungry Blues powstał na początku lata 2014 roku. Założycielem i liderem zespołu jest Zbyszek Pomin, który pasję do muzyki przejawiał już od wczesnych lat młodości, jest laureatem licznych przeglądów oraz konkursów wokalnych. Po długim poszukiwaniu kierunku muzycznego, w końcu podjął decyzję o założeniu kapeli obracającej się w klimatach bluesowo – rockowych. Szybko zwerbowany został utalentowany gitarzysta Marcin Wójcik.

Obecny skład zespołu uległ zmianie. Obok Zbyszka i Marcina czarodziejem perkusji został Łukasz “Ratusz” Ratuszny a basu mistrzem Aleksander “Alik” Sieczkowski. Drugim wioślarzem i najnowszym nabytkiem zespołu jest Marcin “Maryjan” Zajączkowski.

Hungry Blues to zespół grający covery takich składów jak Cree, Dżem i innych.

Daniel Kemish to brytyjski piosenkarz country/folk, który ma już na swoim koncie 2 płyty i dwa albumy. Swój debiutancki album “Fools & Money” wydał w marcu 2016 roku a został on nagrany w Ocean Way Studios, Nashville USA, po czym artysta rozpoczął swoją karierę koncertową. Do drugiej płyty “Under The Same Sky” Daniel pragnął pełnej samotności w komponowaniu i pisaniu co sprawiło, że począwszy od dnia 24 stycznia 2017 r. spędził miesiąc samotnie w górskiej chacie w Austrii, nie mając prądu, bieżącej wody i telefonu a jedynie piec opalany drewnem do ogrzewania i gotowania. To pozwoliło mu wrócić do prawdziwych podstaw pisania piosenek i stworzyć bardzo osobisty album. Daniel ewoluował z nowym brzmieniem i stylem, co pokazuje, że dojrzał zarówno jako autor piosenek, jak i wykonawca.

Tego wieczoru zebrana publiczność miała okazje posłuchania muzyki wprost z USA w połączeniu z kilkoma współczesnymi gatunkami.

foto. Sławomir Radziejewski

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.