Bartosz Siejak dołącza do ekipy naszsrem.pl - będą ciekawe teksty
Bartosz Siejak dołącza do ekipy naszsrem.pl - będą ciekawe teksty

Bartosz Siejak – trener personalny z powołania, dietetyk sportowy i trener siłowy. Kompleksy związane ze swoją sylwetką zamienił w sposób na życie. Rodowity śremianin, uparty w dążeniu do celu.

Urodziłem się w Śremie, tak więc jestem rodowitym mieszkańcem tego miasta. Co ciekawe, sport nigdy za czasów liceum nie był moją mocną stroną, a wręcz bałem się chodzić na zajęcia sportowe. Wstyd, który często przyprawiał mnie o smutek spowodowany był moją nadwagą, przez którą borykałem się z prześmiewczym zachowaniem rówieśników . Ale nie ma tego złego co by na dobre wyjść nie mogło… zaszczepiłem sobie miłość do tańca. Tańczyłem BREAK DANCE, a jak wiadomo wymaga to sporo wysiłku fizycznego i sprawności. Uparcie dążyłem do tego, by być coraz lepszą wersja siebie i tańczyć coraz lepiej, co skutkowało zdrowszymi nawykami żywieniowymi oraz spadkiem wagi. …a to zapoczątkowało ogromną miłość do sportu. Choć uprawiając go z przerwami, dotarłem do miejsca, gdzie ambicje nie pozwalają mi odpuścić i jestem teraz Tu gdzie jestem 🙂

Skąd wziął się pomysł na zostanie trenerem personalnym?

Pomysł tak naprawdę przyszedł po czasie… aktywność w sporcie była u mnie widoczna na długo przed zrobieniem dokumentów, które uprawniają mnie do wykonywania zawodu. Takim inicjującym bodźcem była chęć pomocy ludziom i poczucie, że człowiek potrafi robić dobrze to, czym się pasjonuje. W moim przypadku jest to… dietetyka sportowa i trening siłowy 🙂

Wyglądasz na kogoś bardzo upartego w dążeniu do zbudowania wymarzonej sylwetki. Zjadasz czasami coś “niezdrowego”? :p

Owszem… mój charakter cechuje determinacja i chęć ciągłego rozwoju. Kilka lat temu, jak zaczynałem przygodę ze sportem potrafiłem ciągle jeść w ten sam sposób, czyli te same posiłki (tzw. przysłowiowy ryż z kurczakiem). Wyjaławiając zupełnie nieświadomie swój organizm. Wraz ze stażem dietetyczno treningowym, chęć rozwoju była na tyle duża iż interesując się tematem w bardziej dogłębny sposób, zacząłem jeździć na szkolenia i słuchać dużo mądrzejszych od siebie ludzi, którzy swoją wiedzę opierają na wartościowych publikacjach.

Tak naprawdę szukając dla siebie odpowiedniego rozwiązania żywieniowego zacząłem na „zdrową dietę” patrzeć trochę inaczej, niż przysłowiowy „Kowalski”. Trenując ciężko i będąc aktywnym w ciągu dnia niekiedy można pozwolić sobie na odstępstwa oraz produkty kafeteryjne. Trzeba tylko wiedzieć kiedy na to jest najlepszy moment 🙂 wracając do pytania…. kiedy nie zależy mi aż tak mocno na idealnej formie to moja dieta wygląda w ten sposób, że 80% to produkty nieprzetworzone, a 20% teoretycznie “gorsze jakościowo”, jak np. “krówki z marketu” 😉

W jaki sposób odpoczywasz? 😉

Odpoczynek w treningu jest kluczowa sprawą. To bez niego nie da się odpowiednio rozwijać, bez względu na cel. Jeżeli chcemy zredukować dobrze tkankę tłuszczową, a zaoszczędzić masę mięśniową… to regeneracja tutaj odegra kluczową role i pomoże nam utrzymać chociażby środowisko hormonalne na optymalnym poziomie. …Które okazać się może kluczem do tego by osiągnąć cel, a nie smucić się odwrotnym w skutkach efektem . Odpoczynek tak naprawdę ma wiele znaczeń i jest wprowadzany zależnie od okresu w którym jesteśmy. By notować ciągły progres jest on bez wątpienia koniecznie potrzebny. Ale jeżeli mowa o regeneracji między treningami, to w moim przypadku jest to duża ilość spacerów, basen czy rozciąganie i rolowanie. Jeżeli na przykład mam zamiar wyjść do sklepu, a wiem że zakupy nie będą udręka, zamiast samochodu wybieram spacer czy inne formy takie jak np. masaże też są wskazane

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.