|

Masa krytyczna przejechała ulicami Śremu

W sobotę (20.05) o 10:00 przy wejściu na plażę miejską spotkała się grupa rowerzystów. Następnie rowerzyście przejechali ulicami miasta, by zwrócić uwagę władz i społeczeństwa na ignorowanie rowerzystów.

W Śremie i okolicach nadal brakuje dróg rowerowych, a jakość istniejących daje wiele do życzenia. Zdarzają się jeszcze kierowcy, którzy ignorują rowerzystów – wymuszają pierwszeństwo, zajeżdżają drogę i nie zachowują odpowiedniego odstępu przy wyprzedzaniu. Dlatego rowerzyści organizując dzisiejszy przejazd przez miasto, chcieli zwrócić uwagę wszystkich, że są równoprawnymi uczestnikami ruchu.

My nie blokujemy ruchu, my jesteśmy ruchem – takie hasło przyświeca spotkaniom Masy Krytycznej w wielu miastach w całej Polsce. A czy jest ta Masa? Masa Krytyczna to nieformalny ruch społeczny, polegający na organizowaniu spotkań jak najliczniejszej grupy rowerzystów i ich wspólnym przejeździe przez miasto. Została ona zapoczątkowana 25 września 1992 roku w San Francisco. Spotkania tej grupy odbywają się do dzisiaj w każdy ostatni piątek miesiąca.

W Śremie brakuje dróg rowerowych. Nie ma dróg przy arteriach miejskich – ulica Kilińskiego (od ronda św. Jana Pawła II do skrzyżowania z ulicą Jeziorną), ulica Grunwaldzka, ulica Staszica, Aleja Solidarności, ulica Sikorskiego (od ronda Armii Krajowej do Alei Solidarności). Istniejące nie są doskonałe. Wykonane są z kostki brukowej, bardzo niewygodnej, zwłaszcza dla wąskich kół rowerów (na przykład współdzielone z pieszymi przy ulicy Kilińskiego, ulicy Sikorskiego oraz w Nochowie przy Śremskiej). Przy skrzyżowaniach są dość wysokie krawężniki. Droga na moście po jednej stronie kończy się ślepo.

Czy jeszcze gdzieś przydałyby się drogi rowerowe? Czy obecna jakość ich wykonania jest dla was wystarczająca? Co należy zmienić?

Podobne wpisy

4 komentarze

  1. Kto jeździ ten wie, że dróg rowerowych możemy wielu miastom pozazdrościć, wraz z wysokością zjazdów i podjazdów. Warto spojrzeć na piękną, asfaltową ścieżkę z Osiecznej do Leszna, która pozwala także wybrać się rodzinnie nie tylko na rower, ale i rolki.

  2. Brakuję, a coraz modniejsze staje się jeżdżenie chodnikiem i przepędzanie ludzi na bok za pomocą dzwonka… Część z rowerzystów nawet nie zdaje sobie sprawy, że tego robić nie wolno. Tak samo jest z wjeżdżaniem na przejścia dla pieszych. Często też rowerzyści nie znają znaków i wymuszają pierwszeństwo na kierowcach więc w ramach rzetelności wypadałoby tez napisać o drugiej stronie medalu 😉 Ścieżek brakuję – bardzo – to fakt. Byle jeszcze rowerzyści z nich korzystali bo te istniejące często są przez nich ignorowane.

Co o tym sądzisz?

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.